• Molestowanym dzieciom niezbędna jest fachowa opieka

1

Molestowanym dzieciom niezbędna jest fachowa opieka

2023-07-15

Z Marcinem Borowskim, psychologiem i seksuologiem z Medycznego Specjalistycznego Centrum Zdrowia w Tworkach o fundamentalnym znaczeniu zaufania, objawach molestowania i sposobach chronienia dziecka rozmawia Piotr Gajdziński

 

Co powinien zrobić rodzic podejrzewający, że jego dziecko jest ofiarą molestowania seksualnego? Pytam o sytuację, w której dziecko jeszcze nie przedstawiło tego expressis verbis, ale rodzicowi coś – może intuicja lub zmiany w zachowaniu dziecka – podpowiada, że dzieją się złe rzeczy.

Załóżmy na chwilę, że żyjemy w świecie idealnym, w którym dziecko ma pełne i nieograniczone zaufanie do matki lub ojca, ma z nimi dobry kontakt i dziecko nie boi się przedstawić dotykających go problemów. Dziecko wie, że może rodzicom lub przynajmniej jednemu z nich powiedzieć wszystko, a jego słowa nie zostaną ocenione lub co gorsza zbagatelizowane. Jeśli taka jest sytuacja, to ona mocno zwiększa prawdopodobieństwo, że dziecko zwierzy się z czegoś, z czym nie może sobie poradzić. Przy czym tu trzeba dodać jedno, bardzo istotne zastrzeżenie. Jeśli krzywdę zrobiła dziecku osoba bliska, na przykład ktoś z rodziny, ktoś z kręgu najbliższych przyjaciół rodziny, to wówczas dziecko będzie miało znacznie większe opory przed wyjawieniem prawdy. 

 

Dlaczego?

Bo opory wynikają z działań sprawcy, który zawsze przekonuje ofiarę, że to co się wydarzyło musi pozostać tajemnicą, bo jej wyjawienie uczyni w otoczeniu dziecka dużo złego i w efekcie ono też na tym ucierpi. To przekonywanie, usilnie powtarzane, z reguły trafia do molestowanego dziecka. Trafia szczególnie mocno, gdy sprawcą molestowania jest mężczyzna z najbliższej rodziny: ojciec, ojczym, wujek, dziadek. Bo on wówczas tłumaczy dziecku, że jeśli zdradzi tajemnicę, to mamie będzie przykro, tatuś lub wujek być może zniknie, trafi do więzienia, a przecież „wszyscy jesteśmy jedną rodziną”. Oczywiście obcy sprawca też stara się skłonić dziecko do zachowania tajemnicy, ale skuteczność jego zabiegów jest z reguły mniejsza. Zwłaszcza, powtarzam, gdy dziecko ma zaufanie do swoich rodziców i przekonanie, że zostanie wysłuchane.

 

A jego słowa nie zostaną zlekceważone.

Zbagatelizowanie opowieści dziecka o molestowaniu seksualnym byłoby karygodnym błędem. Trzeba wysłuchać dziecka bardzo uważnie, nie lekceważyć jego słów, nie szukać usprawiedliwienia dla działań potencjalnego sprawcy. W żadnym razie. I trzeba natychmiast poszukać fachowej pomocy psychologa dobrze przygotowanego do tej roli. Nie pierwszego z ogłoszenia, ale psychologa zajmującego się pracą z dziećmi i obeznanego z problematyką molestowania seksualnego. To niezwykle istotne, bo dziecko musi ujawnić tego rodzaju informacje w sprzyjających okolicznościach i w dogodnym dla siebie momencie. Doświadczeni psychologowie zajmujący się pracą z dziećmi twierdzą, że dzieje się to zazwyczaj po około sześciu sesjach. Jeśli dziecko poczuje się komfortowo, bezpiecznie, to przedstawi swoją opowieść samo, bez konieczności szczególnego drążenia tematu. Warunkiem jest jednak zdobycie zaufania dziecka.

 

To, zwłaszcza w wypadku dziecka silnie straumatyzowanego, nie jest chyba łatwe.

Dlatego tak mocno podkreślam, że rodzice muszą poszukać fachowej pomocy.

 

Pomówmy o sytuacji, w której dziecko ma jednak niewystarczające zaufanie do rodziców i nic im nie mówi, ale oni jednak mają jakieś złe przeczucia. Na jakiej podstawie można podejrzewać, że dziecko doświadczyło molestowania seksualnego?

To oczywiście znacznie trudniejsza sytuacja, ale jednak nie beznadziejna. Rozróżnia się objawy specyficzne i niespecyficzne. Te pierwsze ponad wszelką wątpliwość świadczą, że dziecko doświadczyło molestowania seksualnego, bo to są objawy fizyczne: przerwanie błony dziewiczej u dziewczynek, obecność plemników w pochwie lub odbycie, ciąża, choroba weneryczna. Natomiast objawy niespecyficzne są natury psychicznej: nagle dziecko zaczyna sprawiać problemy wychowawcze, wagaruje, staje się nieposłuszne, może stać się agresywne i wiele innych. Oczywiście, tego rodzaju zachowania mogą wystąpić z zupełnie innych powodów, w końcu nie każdy wagarowicz musi mieć za sobą traumę molestowania seksualnego.

 

A najbardziej charakterystyczne objawy molestowania seksualnego?

Przeprowadzono badania na ten temat i wynika z nich, że pierwszym jest zespół stresu pourazowego, czyli tzw. trauma, a drugim jest seksualizacja zachowania. Dziecko zaczyna zachowywać się i mówić rzeczy, które wykraczają poza jego wiek rozwojowy, a są związane z seksem. 

 

Ta seksualizacja zachowań jest próbą podświadomego sygnalizowania, że doszło do molestowania?

W fachowej literaturze można znaleźć stwierdzenia, że dziecko, które nie chce otwarcie powiedzieć o molestowaniu przejawia tego rodzaju zachowania. To są zachowania wykraczające poza normę rozwojową, dziecko nie rozumie jeszcze tego rodzaju zachowań, natomiast w efekcie długotrwałego albo wielokrotnego doświadczania tego rodzaju przemocy wyuczyło się takich zachowań. 

 

Jakie mogą być konsekwencje molestowania seksualnego w dorosłym już życiu?

Może być szereg objawów zaburzających funkcjonowanie ofiary. Po pierwsze, zaburzenia osobowości. U dziecka oczywiście się tego nie diagnozuje, bo jego osobowość cały czas jeszcze się rozwija, ale jeśli ten rozwój zostanie zaburzony, to konsekwencje pojawią się w dorosłym życiu. Mogą pojawić się uzależnienia od substancji psychoaktywnych, zachowania autoagresywne, w tym podejmowanie prób samobójczych i wszystkie objawy z kręgu zaburzeń nastrojów, w tym również objawy depresyjne. Warto jednak w tym miejscu przywołać badania przeprowadzone w 1993 roku przez Kendall-Tacketta, Williamsa, Finkelhora. Ich badania objęły grupę molestowanych dzieci oraz grupę kontrolną i okazało się, że odsetek dzieci z konkretnymi zaburzeniami zamknął się w granicach 20-30 procent. Zespół stresu pourazowego (PTSD) i nadmierną seksualizację zachowań stwierdzono u co najwyżej połowy molestowanych dzieci. I jeszcze jeden wniosek z tych badań – u dwóch trzecich ofiar wszystkie te objawy samoistnie ustąpiły w ciągu dwunastu, osiemnastu miesięcy.

 

Dla dziecka gorsza jest sytuacja, w której agresorem jest ktoś z najbliższego, rodzinnego kręgu, czy taka, w której sprawcą molestowania jest obca osoba?

Trudno generalizować. Intuicja podpowiada, że gdy sprawcą molestowania jest ojciec, to zostawia to trwalszy ślad na psychice dziecka. Bo ojciec jest przecież z definicji osobą, która ma zapewnić dziecku bezpieczeństwo. Nierzadko zdarza się, że jeśli dziecko było wykorzystywane seksualnie przez ojca, to podczas przesłuchania wykazuje ono ambiwalentny stosunek do rodzica. Dzieje się tak dlatego, że ojciec może być seksualnym drapieżcą, krzywdzić to dziecko, ale jednocześnie dziecko może łączyć z nim wiele dobrych wspomnień. To zwiększa prawdopodobieństwo, że skrzywdzone dziecko będzie miało opór z wyjawieniem tajemnicy.

 

Czy są jakieś instrumenty, które pozwalają chronić dziecko przed molestowaniem?

Ma pan ma myśli profilaktykę, zwiększenie prawdopodobieństwa, że dziecko uchroni się przed próbą molestowania, że postawi tamę. Tu odpowiedź jest tylko jedna i jest oczywista – edukacja seksualna. Ona powinna się oczywiście odbywać w szkole i być prowadzona przez specjalistów, ale wiadomo jak to obecnie w Polsce wygląda. Nie miejmy złudzeń, w najbliższym czasie dzieci mieszkające w Polsce nie będą mogły zaznać dobrodziejstwa profesjonalnej edukacji seksualnej. Więc jeśli rodzic sam potrafi to zrobić sięgając na przykład po dobre książki czy profesjonalnie przygotowane materiały, które da się znaleźć w Internecie, to bardzo do tego zachęcam. Zachęcam, bo być może uda się w ten sposób uchronić przynajmniej część dzieci przed molestowaniem seksualnym.

 

Rozmawiał Piotr Gajdziński

DETEKTYW EXPERTUS®
z łac. “doświadczony i skuteczny w profesji”
Nasi Partnerzy